czwartek, 12 marca, 2026

Spór o publikacje medialne dotyczące Mrągowa. Stanisław Prusaczyk kieruje sprawę do sądu

Stanisław Prusaczyk, były starosta mrągowski, skierował do sądu pozwy przeciwko kilku ogólnopolskim mediom. W grudniu 2025 r., przy wsparciu kancelarii prawnej mec. Lecha Obary z Olsztyna, złożył pozwy przeciwko telewizji Polsat, Radiu Eska oraz portalowi Money.pl. Domaga się przeprosin oraz zadośćuczynienia finansowego za publikacje, które – jego zdaniem – naruszyły dobre imię miasta.

Jak podkreśla pełnomocnik Prusaczyka, działania prawne są kontynuacją wcześniejszych prób rozwiązania sporu. W marcu 2024 r. sprawą zajmował się Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe w postępowaniu dotyczącym materiałów Radia Eska. Strona powodowa zaproponowała wówczas ugodę, domagając się publikacji przeprosin na stronie internetowej oraz wypłaty 20 tys. zł zadośćuczynienia.

Do porozumienia między stronami jednak nie doszło, dlatego – jak zapowiada mec. Lech Obara – sprawa będzie dalej rozpatrywana na drodze sądowej.

Spór ma swoje źródło w wydarzeniach z czerwca 2021 r. W jednym z materiałów telewizyjnych pojawiła się informacja sugerująca, że starostwo w Mrągowie pobiera opłaty od dzieci korzystających z półkolonii za możliwość korzystania z toalety. Informacje te zostały następnie powielone przez wiele ogólnopolskich mediów, m.in. Radio Eska, bankier.pl, Money.pl, „Super Express” czy „Fakt”.

W publikacjach pojawiały się tytuły sugerujące, że dzieci uczestniczące w półkoloniach musiałyby płacić za korzystanie z toalety. W artykułach wskazywano m.in., że starostwo nie zgodziło się na nieodpłatne udostępnienie toalet i świetlicy uczestnikom półkolonii organizowanych w Bazie Mrągowo, a od organizatora oczekiwano opłaty w wysokości 500 zł.

Informacje były oparte na wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych przez Klub Baza Mrągowo. W poście, który później został usunięty, pojawiły się sugestie dotyczące opłat za korzystanie z toalety przez dzieci uczestniczące w półkoloniach.

Według Stanisława Prusaczyka publikacje medialne przedstawiały sytuację w sposób niezgodny z rzeczywistością i negatywnie wpłynęły na wizerunek miasta. Jak podkreśla, liczne komentarze w mediach i w internecie sprawiły, że sprawa stała się szeroko komentowana w całym kraju.

– Było to kompletnie niepoważne! Staliśmy się pośmiewiskiem. Nazywano nas „Wąchockiem północno-wschodniej Polski”. Gdyby media chciały ośmieszyć tylko mnie, to bym odpuścił. Ale ośmieszono miasto, które kocham, w którym wiele się dzieje – mówił wówczas wicestarosta mrągowski, Sławomir Prusaczyk. – Wymowa artykułów w mediach była bowiem taka, że Mrągowo to „głupie miasto”, które wybiera na swoich przedstawicieli „głupich ludzi”. Dzwonili do mnie oburzeni Mrągowianie pytając, jaka jest prawda. Postawiłem sprawę na Zarządzie. Kazali machnąć ręką. Nie mogłem na to pozwolić!

W związku z tym Prusaczyk zdecydował się na kroki prawne. Najpierw skierował pozew przeciwko stowarzyszeniu prowadzącemu Bazę Mrągowo, zarzucając naruszenie dóbr osobistych. Sprawa była rozpatrywana przez Sąd Okręgowy w Olsztynie, a następnie przez Sąd Apelacyjny w Białymstoku.

W styczniu 2024 r. zapadł prawomocny wyrok w tej sprawie. Sąd uznał, że publikacje naruszały dobra osobiste Stanisława Prusaczyka. Stowarzyszenie prowadzące Bazę Mrągowo zostało zobowiązane do przeprosin.

Zdaniem pełnomocnika byłego starosty rozstrzygnięcie sądu otwiera drogę do dalszych działań wobec mediów, które powielały informacje oparte na wpisie w mediach społecznościowych. Jak podkreśla mec. Lech Obara, celem postępowań jest wyjaśnienie sprawy oraz – w ocenie strony powodowej – przywrócenie dobrego imienia Mrągowa i jego mieszkańców.

materiał Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów Lech Obara i Współpracownicy

Powiązane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Media Społecznościowe

5,231FaniLubię
1,524ObserwującyObserwuj
121SubskrybującySubskrybuj

Najnowsze artykuły

Najnowsze komentarze